Rodzice i opiekunowie

Ekspert radzi


Iwona Majewska-Opiełka. Prekursorka ruchu rozwoju potencjału człowieka w Polsce. Od 1990 roku prowadziła szkolenia i doradztwo w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Współzałożycielka Akademii Sukcesu w Chicago. Jako pierwsza w Polsce prowadziła zajęcia wspierające skuteczne działanie jednostek i firm. Stworzyła spójną koncepcję rozwoju ludzi i organizacji, dostosowaną do polskich realiów i mentalności, którą nazwała logodydaktyką.

Przychodzi Pacjent do lekarza... Rzecz o skutecznej komunikacji

W Polsce lekarze zajmują bardzo specjalną pozycję - mają wielki autorytet, jednocześnie jak wiadomo - "każdy Polak jest lekarzem". Pacjent oczekuje od lekarza pomocy, ale najlepiej byłoby, gdyby radził mu w zgodzie z jego wiedzą o świecie, w zgodzie z jego schematami poznawczymi. Tyle tylko, że te schematy nie zawsze są właściwe, nie zawsze adekwatne do rzeczywistości.
Udając się do lekarza, nawet ze zdrowym dzieckiem, odczuwamy i nadzieję i obawę. Nie do końca wiadomo jaką postawę przyjąć i jak traktować lekarza, na ile liczyć na jego wiedzę, na ile zdać się na swoją rodzicielską intuicję i jak postępować, aby przekazać lekarzowi wszystko, co wydaje nam się istotne oraz dowiedzieć się wszystkiego, co chcemy wiedzieć.
Myślę, że aby współpraca układała się właściwie, trzeba nad nią dobrze zapanować. Trzeba traktować lekarza jak przewodnika i współpracownika w kwestii zdrowia.
Istotnym elementem tej współpracy jest właściwa komunikacja.
Szczepienia ochronne skutecznie zapobiegają określonym chorobom zakaźnym. Jednakże rodzic powinien wiedzieć jakie ma prawa i w czasie rozmowy z lekarzem odważnie je egzekwować.


Komunikacja powinna być uświadomiona i skuteczna


Żeby można było mówić o komunikacji musi ona spełniać podstawowy warunek: musi zaistnieć obostronne porozumienie pomiędzy lekarzem i rodzicem lub dorosłym pacjentem. Obie strony powinny brać udział w komunikacji z zaangażowaniem i odpowiedzialnością.
Stwierdzenie typu "lekarz nie powiedział" świadczy o niedostatecznym wzięciu odpowiedzialności za proces komunikacyjny.

Skuteczna komunikacja

Skuteczna komunikacja powinna osiągnąć zamierzony cel.
Celem komunikacji pomiędzy lekarzem i rodzicem na gruncie szczepień ochronnych jest dobro szczepionego dziecka, pozytywny efekt szczepionki i tworzenie dobrego gruntu do dalszej współpracy. Nie chodzi o to kto ma rację, ani o to kto jest ważniejszy. Chodzi o porozumienie. Rodzice powinni się starać, aby emocje nie zakłócały działania w kierunku osiągania określonych celów.

Uświadomiona komunikacja

A co to znaczy komunikacja uświadomiona? Z jednej strony to właśnie świadomość owego celu, z drugiej świadomość tego czego naprawdę chcemy, co chcemy wyrazić poprzez swoje słowa i jakich słów używamy, jak to mówimy.
Czasem rodzic nie zdaje sobie sprawy z tego, że podświadomie bardzo mu zależy żeby wypaść dobrze w oczach lekarza i bywa, że traci na tym dobro dziecka. Rodzic potrafi zataić pewne fakty, a nawet nie mówić prawdy. To bardzo istotne, aby przekazać lekarzowi pełne informacje związane ze zdrowiem dziecka. Rodzic powinien być w tym rzetelny, nawet jeśli przekazywane informacje nie świadczą o nim dobrze. Należy stosować się do zaleceń lekarza i pielęgniarki, ale jeśli z jakiegoś powodu tego nie zrobiliśmy, lekarz powinien o tym wiedzieć.
Może zdarzyć się i tak, że obserwacja dziecka skłania rodzica do podjęcia innych działań niż te zalecane przez lekarza. Wówczas trzeba poinformować o tym lekarza.
Na rodzicu spoczywa obowiązek i odpowiedzialność za pełne poinformowanie lekarza o stanie zdrowia dziecka oraz o swoich oczekiwaniach i niepokojach związanych z zakresem uodpornienia dziecka. Rodzic powinien być dociekliwy, powinien mieć odwagę zadawania pytań dotyczących proponowanego przez lekarza sposobu realizowania programu szczepień ochronnych. Możliwe jest to wtedy, kiedy jest wystarczająco pewny swoich praw: podczas wizyty u lekarza oczekuje, że szczepienie ochronne zostanie przeprowadzone ze szczególną starannością, a obserwując przeprowadzenie szczepienia, zadaje pytania, prosi o dodatkowe wyjaśnienia i sam przekazuje informacje, które uznaje za istotne, nawet jeśli za takie nie zostaną potem uznane.
Wymaga to zmiany nastawienia pacjenta, z niepewnej, lękowej na partnerską, współpracującą. Partnerstwo charakteryzuje się przede wszystkim współodpowiedzialnością, ale także odważnym przejmowaniem wszelkich działań, na jakie ma się wpływ. Zapewnia je poczucie własnej wartości i oparta o nie proaktywna komunikacja.
Takie zachowanie wpływa na lepszą komunikację i właściwą atmosferę współpracy oraz na stan emocjonalny rodzica, który uspokaja się, wiedząc, że przekazał lekarzowi wszystkie niezbędne informacje.
Prawa pacjenta określają przepisy prawa. Dostarczanie tych informacji i szerokie ich promowanie, to zadanie m. in. instytucji i organizacji działających w obszarze zdrowia; docieranie do nich to odpowiedzialność rodziców. Komunikacja zaczyna się dopiero wtedy, kiedy nastąpi wymiana tych informacji i ich przyswojenie, samo wysyłanie komunikatów nie jest jeszcze komunikacją.
We współpracy z lekarzem chodzi o to, aby być skutecznym, aby osiągnąć zamierzony cel – którym jest dobro dziecka. Ta współpraca w dużym stopniu zależy od tego czy nasze zachowania - w tym także szeroko pojęta komunikacja - powodują, że lekarz może i chce z nami współdziałać. Współzależność to fakt, jednak współdziałanie to już wybór, na który wpływ mają obie strony.

Warunki dobrej komunikacji

    Lekarz może w pełni wykorzystać posiadaną wiedzę i narzędzia, jeśli:
  • w ogóle dostaje od nas informacje
  • informacje są w miarę krótkie, konkretne i przekazywane w momencie, w którym lekarz jest je w stanie odebrać (proszę pamiętać, że osoba zajęta badaniem czy inną absorbującą czynnością, może nawet nie słyszeć tego, co mówimy)

Lekarz chce współpracować z rodzicami.
Jesteśmy ludźmi i ulegamy różnym mechanizmom emocjonalnym, które nie zawsze ułatwiają nam działanie, nie wpływają motywująco. Jeśli ktoś nas irytuje, jeśli czujemy presję, możemy podświadomie odczuwać niechęć do danej osoby. Oczywiście staramy się zapanować nad tymi emocjami, jednak nie wszystko możemy kontrolować. Dlatego porozumiewać trzeba się tak, aby dana osoba chciała współpracować z nami, nie zrażać jej niepotrzebnie do siebie. Wiadomo, że w komunikacji znaczenie ma nie tylko to co mówimy, ale także jak to robimy. Zarówno ton głosu jak i dobór słów - a nawet sam wygląd, postawa - może zmienić postrzeganie celu komunikacji. Łatwo jest przekroczyć cienką granicę pomiędzy rodzicem zainteresowanym i odpowiedzialnym a czepialskim, roszczeniowym i przemądrzałym. Nie każdy lekarz jest na to przygotowany, dlatego dobrze byłoby, gdyby rodzice kierowali się w swojej komunikacji kilkoma zasadami.

Zasady dobrej komunikacji

Realizując zasadę dobrej komunikacji pacjent powinien:

  • zakładać dobrą wolę lekarza i tylko z takiej pozycji komunikować swoje informacje;
  • mówić spokojnie i posługiwać się kulturalnym językiem;
  • przekazywać pozytywną informację zwrotną na temat współpracy; doceniać starania lekarza;
  • używać raczej słów pozytywnych, wystrzegać się określeń typu: zły, straszny, okropny... mówić opisowo o faktach;
  • mówić do lekarza okazując szacunek dla jego wiedzy;
  • nie poddawać krytyce działań lekarza, nie używać zwrotów "powinna pani", "powinien pan", nie pouczać. Zamiast tego pytać ewentualnie o inne możliwe rozwiązania;
  • uważnie słuchać, a nawet notować to, co mówi lekarz.

Część komunikacji przebiega w formule pozawerbalnej. Nie musimy mówić, aby twarz i ciało wyrażały nasze nastawienie, a głos doskonale informował o emocjach. Ta pozawerbalna część komunikacji ma również znaczenie dla motywacji do współpracy lekarza i personelu medycznego.


Idąc do lekarza, aby zaszczepić dziecko, komunikujmy nasze oczekiwania w spoosób rzeczowy i spokojny, co z całą pewnością przełoży się na skuteczność propowanych przez lekarza działań.


Czytaj:
Zasady skutecznej komunikacji
CIEPŁO. Rzecz o skutecznej komunikacji
Troskliwy rodzic. Kompetentny lekarz/pielęgniarka